Czerwona flaga na plaży oznacza zakaz kąpieli. Może on wynikać z różnych przyczyn, np. sztormu czy zanieczyszczenia wody. Czasem powodem jest zakwit sinic. To bakterie zdolne do fotosyntezy, które naturalnie występują w wodzie, ale w sprzyjających warunkach mogą gwałtownie się namnażać i tworzyć rozległe zakwity. Sprzyjają im przede wszystkim wysoka temperatura wody, dużo światła oraz nadmiar azotu i fosforu, pochodzących m.in. ze spływu nawozów rolniczych i ścieków. Kontakt z wodą zawierającą sinice może powodować podrażnienia skóry i dolegliwości żołądkowo-jelitowe.
Sinice nad Bałtykiem 2026 – gdzie zamknięto kąpieliska?
Pierwsze zamknięcia kąpielisk z powodu sinic pojawiły się nad polskim morzem już pod koniec czerwca. Zakaz kąpieli obowiązywał m.in. w Gdyni Śródmieściu i Sopocie Łazienkach Południowych. W sierpniu problem dotknął z kolei kąpielisk na Półwyspie Helskim.
Sinice nie są nowym problemem. Naukowcy mają jednak powody, by patrzeć w przyszłość z niepokojem. Bałtyk się ociepla, a wyższa temperatura wody sprzyja rozwojowi sinic. Według międzynarodowej organizacji HELCOM, monitorującej stan Bałtyku, sezon ich wzrostu już się wydłużył, a częstotliwość i zasięg zakwitów wzrosły. Znaczenie ma również spadek zasolenia. Modele klimatyczne wskazują, że dalsze ocieplanie może sprzyjać częstszym i większym zakwitom.

Czy możemy coś z tym zrobić? W momencie wystąpienia zakwitu lokalnie niewiele można zrobić poza monitorowaniem stanu wody i zamknięciem kąpieliska. Nie ma skutecznej metody usunięcia dużego zakwitu z morza. Sopot wprost informuje, że sinic nie da się po prostu „wyczyścić” z kąpieliska – zakwit musi naturalnie ustąpić, np. pod wpływem wiatru, fal czy ochłodzenia.
Jak ograniczyć sinice w Bałtyku?
Długofalowo najważniejsze jest ograniczenie ilości azotu i fosforu trafiających do Bałtyku. To właśnie nadmiar tych substancji napędza eutrofizację, która sprzyja zakwitom. W tej dziedzinie udało się już sporo osiągnąć. Według HELCOM na przestrzeni ostatnich dwóch dekad całkowity dopływ azotu do Bałtyku zmniejszył się o około 11%, a fosforu o około 30%.
Nie oznacza to jednak, że problem sinic zniknie. Oprócz ilości biogenów znaczenie mają temperatura wody, zasolenie i warunki pogodowe. Dodatkowo Bałtyk przez dziesięciolecia zgromadził w osadach znaczne ilości fosforu, który może wracać do wody i podtrzymywać eutrofizację.
Czy nad Bałtykiem będzie można się kąpać w przyszłości?
Z jednej strony ograniczamy więc dopływ substancji, które napędzają zakwity, z drugiej – ocieplający się Bałtyk stwarza sinicom coraz korzystniejsze warunki. Dlatego cieplejsze morze nie musi oznaczać wyłącznie przyjemniejszych kąpieli – może również oznaczać większe ryzyko, że czasem nie będzie się w nim można kąpać.