Dodano: 12.10.2026 · Czas czytania: 4 min · Kategoria: newsletter
Czego nie ubezpieczysz w erze zmian klimatu
Mamy koniec lata, a susza w Polsce osiągnęła rozmiary, jakich długo nie notowano. Wodowskaz na Warszawskich Bulwarach spadł 30 sierpnia do historycznego minimum, a rolnicy w wielu regionach kraju liczą już poważne straty w plonach. Czy odzyskają choć część pieniędzy z polis ubezpieczeniowych albo z pomocy państwa? Wraz z narastającym kryzysem klimatycznym coraz trudniej o ubezpieczenie od jego skutków – i to nie tylko na wsi. Warto sprawdzić, jak wygląda to również w przypadku zwykłych, miejskich polis – samochodu czy mieszkania.
Rolnik zostaje sam z ryzykiem
Susza to dziś jedno z najtrudniejszych do ubezpieczenia ryzyk w rolnictwie. W przeciwieństwie do gradu, który uderza punktowo, susza obejmuje jednocześnie ogromne obszary kraju. Dla ubezpieczycieli to potężne ryzyko, z którego coraz częściej po prostu rezygnują. Eksperci rynku ubezpieczeniowego mówią wprost, że w niektórych regionach np. w Wielkopolsce, gdzie susza rolnicza występuje praktycznie co roku, to ryzyko od dawna jest już właściwie nieubezpieczalne na zasadach rynkowych.
Skalę problemu dobrze pokazują globalne statystyki. Według szacunków firmy analitycznej Verisk, w typowym roku katastrofy naturalne kosztują świat około 450 mld dolarów, z czego ubezpieczenia pokrywają niecałą połowę tej sumy. W USA duzi ubezpieczyciele – m.in. State Farm czy AIG – wycofali się z najbardziej zagrożonych regionów, takich jak Kalifornia po serii pożarów czy Floryda po kolejnych huraganach. W Polsce na razie tak źle nie jest. Eksperci rynku podkreślają, że głównym krajowym ryzykiem pozostaje powódź, choć przybywa szkód związanych z silnym wiatrem i podtopieniami.
Auto: uwaga na szyby
Obowiązkowe OC chroni wyłącznie osoby trzecie – jeśli drzewo powalone wichurą zniszczy Twój samochód, z OC nie dostaniesz złotówki. Ochronę własnego pojazdu przed skutkami żywiołu daje dopiero autocasco (AC), najczęściej w wariancie obejmującym pożar, huragan, grad, uderzenie pioruna, powódź czy osunięcie ziemi. Warto też pomyśleć o assistance, które pokryje choćby odholowanie auta uszkodzonego lub unieruchomionego przez zalaną drogę. W kontekście jesiennych huraganowych wiatrów bardzo ważne jest ubezpieczenie szyb, które często jest dodatkowo płatne. To właśnie szyby najczęściej padają ofiarą wiatru niosącego gałęzie czy inne przedmioty.

Dom: podtopienie i powódź to dwa różne ryzyka
W przypadku ubezpieczenia nieruchmości kluczowe kwestie są zazwyczaj zapisane w ogólnych warunkach ubezpieczenia (OWU), na które rzadko kto zwraca uwagę przy podpisywaniu polisy.
Po pierwsze, powódź i podtopienie to w oczach ubezpieczyciela dwa różne zdarzenia. Powódź to zalanie wywołane wezbraniem wód płynących lub stojących, podtopienie – efekt lokalnych, intensywnych opadów czy podniesienia się wód gruntowych. Polisa może pokrywać jedno, a wykluczać drugie – bez sprawdzenia OWU się tego nie dowiemy. Ochrona od powodzi bywa przy tym dodatkowo płatnym rozszerzeniem, a nie elementem podstawowego pakietu, a dla adresów leżących na mapach zagrożenia powodziowego niektórzy ubezpieczyciele w ogóle odmawiają jej sprzedaży albo naliczają wysoką składkę i franszyzę (czyli udział własny w szkodzie). Wody gruntowe zwykle są wyłączone ze standardowej ochrony niezależnie od tego, czy mamy wykupioną powódź.
Po drugie, silny wiatr i huragan też mają często swoje definicje. Przykładowo OWU może zakładać, że wypłata ubezpieczenia należy się jedynie w przypadku konkretnego progu prędkości wiatru np. w przedziale 54–86 km/h. Niektóre OWU idą dalej: pojedynczą szkodę uznają za skutek huraganu tylko wtedy, gdy podobne zniszczenia potwierdzono też u sąsiadów.
Po trzecie, odszkodowania można się też nie doczekać przy zaniedbaniach – np. jeśli szkodę po nawalnym deszczu spowodował zły stan dachu, a nie sama ulewa.
Zatem zanim przyjdzie kolejna nawałnica czy fala upałów, warto raz na jakiś czas zajrzeć do OWU własnej polisy domu i samochodu – sprawdzić, jak zdefiniowano tam powódź, podtopienie i silny wiatr.
Może cię zainteresować
nowośćMiodowa MydlarniaSzampon miodowo-węglowy Miodowa Mydlarnia – w metalowej puszce
44,00 zł
nowośćMiodowa MydlarniaSzampon trawa cytrynowa Miodowa Mydlarnia – w metalowej puszce
44,00 zł
nowośćRags'yButelka termiczna ze stali nierdzewnej, Candy Pink, 500 ml Rags’y Mojo
113,00 zł
nowośćRags'yButelka termiczna ze stali nierdzewnej, Ink Blue, 500 ml Rags’y Mojo
113,00 zł
nowośćRags'yButelka termiczna ze stali nierdzewnej, Orange, 500 ml Rags’y Mojo
113,00 zł
