Zara i H&M powiązane z nielegalnym wylesianiem i korupcją w Brazylii
Niezależne śledztwo organizacji pozarządowej Earthsight wykazało nadużycia na potężną skalę związane z uprawą bawełny w Brazylii. Została ona następnie zakupiona przez światowy koncern Inditex i posłużyła do wyprodukowania co najmniej 45 milionów sztuk odzieży, które trafiły pod markami takimi jak H&M, Zara, Bershka czy Pull&Bear na półki sklepowe, również w Polsce. Co gorsza, wszystkie te ubrania były certyfikowane przez organizację „Better Cotton” jako pochodzące ze zrównoważonych i ekologicznych upraw.
Okazało się, że certyfikacja przez Better Cotton nie miała nic wspólnego z faktami. Uprawy bawełny powstały po nielegalnych wylesieniach w regionie Cerrado. Dodatkowo wykazano szereg nadużyć związanych z łamaniem praw pracy i korupcją na farmach.
Marki modowe przyznały się do wpadki – „Ponieśliśmy porażkę, nie ma co do tego wątpliwości – powiedział szwedzkiej prasie menedżer ds. zrównoważonego rozwoju w H&M”. Zarówno Inditex, jak i Better Cotton rozpoczęły po ujawnieniu afery wewnętrzne śledztwa by wyjaśnić sprawę. Jednak organizacja Earthsight nie do końca ufa w niewinność i nieświadomość obu oskarżonych. Zwraca uwagę na fakt, że Better Cottton od dawna był oskarżany o greenwashing i brak transparentności, o czym współpracujące z nią marki modowe na pewno wiedziały.
Wylesianie w Brazylii ma katastrofalny wpływ dla bioróżnorodności i klimatu naszej planety. Na świeczniku jest przede wszystkim Amazonia. Tutaj w ostatnim okresie odtrąbiono wielkie sukcesy. Po zmianie władzy w Brazylii, nowy prezydent Luiz Inácio Lula da Silva dotrzymał swoich przedwyborczych obietnic – wycinki zmniejszyły się o ponad 50% i wciąż spadają. Niestety, odwrotnie sytuacja ma się na obszarze Cerrado. Jest to region równie duży jak Amazonia, będący obecnie mieszanką pól uprawnych, terenów leśnych i sawanny. Po tym jak wycinki w Amazonii stały się prawie niemożliwe, koncerny rolnicze zajęły się plądrowaniem regionu Cerrado.