Porażki i sukcesy w walce z zanieczyszczeniem rzek
Latem 2022 roku doszło do pamiętnej katastrofy ekologicznej na Odrze – wyłowiono z niej setki tysięcy martwych ryb. Według szacunków zginęła ponad połowa życia w rzece. Przyczyną katastrofy było zasolenie wód i wykwit śmiercionośnej złotej algi, czyli mikroorganizmu jednokomórkowego, który szybko się namnaża i nie potrzebuje do tego słońca. Z kolei za zasolenie ponad wszelką wątpliwość odpowiadała działalność zakładów przemysłowych, przede wszystkim kopalni miedzi.
Z pozytywów – w tym roku udało się wypracować skuteczną i unikalną na skalę światową metodę walki ze złotą algą. Naukowcy z Uniwersytetu Szczecińskiego opracowali bowiem naturalny preparat na bazie krzemu o nazwie SinStop, który jest w stanie eliminować śmiercionośny glon, bez negatywnego wpływu na ekosystem. Jednak preparat ten pomaga zwalczać objawy katastrofy ekologicznej, a nie jej przyczyny. Nasze zakłady przemysłowe i kopalnie wciąż odprowadzają nadmiernie zanieczyszczone i zasolone wody do wielu polskich rzek. W sierpniu tego roku kolejne setki ton martwych ryb pojawiły się w jeziorze Dzierżno Duże koło Gdańska oraz w Kanale Gliwickim.
Jednak SinStop to nie jedyna metoda na zwalczanie objawów katastrofy ekologicznej. Pod nadzorem Ministerstwa Klimatu i Środowiska prowadzony jest także inny eksperyment, który polega na dozowaniu nadtlenku wodoru (H2O2) do rzeki Kłodnicy, gdzie trafia zawierająca złotą algę woda z Dzierżna Dużego, a następnie przedostaje się do Odry. Wiemy już, że dozowanie nadtlenku wodoru do Kłodnicy spowodowało zmniejszenie poziomu złotej algi w wodzie o 95-99 proc.
Źródła:
www.greenpeace.org/poland/aktualnosci/35015/zlota-alga-zabija-dalej-a-sol-z-kopaln-sie-leje/