Ponad 8000 podpisów zebrali mieszkańcy Łodzi pod petycją o utworzenie parku leśnego na terenie Lasu Lublinek. Tymczasem w tym dużym łódzkim lesie miasto planuje wraz z deweloperami wycinki i budowę wielkich hal o wysokości 30 metrów.
Na obrady Rady Miasta trafił wniosek mieszkańców o ochronę tego terenu poprzez utworzenie parku leśnego na 30 ha gruntów należących do miasta. Niestety, projekt nie został nawet poddany pod głosowanie. O zdjęcie go z porządku obrad wnioskował Bartosz Domaszewicz z PO pod zarzutem, że wniosek jest “polityczny”. “Hańba! Zbrodnia ekologiczna! Nie zapomnimy wam tego” – krzyczeli mieszkańcy obserwujący obrady radnych. Zdaniem Komitetu Zielony Lublinek zarzuty o polityczność oddolnego wniosku mieszkańców są kuriozalne. Ponadto, budzi oburzenie, że wniosek mieszkańców nie został nawet poddany pod głosowanie, nie odbyła się na jego temat dyskusja. Wskazuje to na tchórzostwo radnych i brak politycznej odwagi, a także kładzie kłody pod nogi demokracji obywatelskiej w Łodzi.