Po wielu latach starań wreszcie doszło do przełomu. Od utworzenia pierwszego od 24 lat parku narodowego dzieli nas już tylko podpis Prezydenta. Park Narodowy Doliny Dolnej Odry – ma objąć bardzo cenne torfowiska, kanały, łąki i rozlewiska w dolinie Odry, nieopodal Szczecina.
Przez lata samorządy w regionie były stopniowo przekonywane do koncepcji parku narodowego. Trzy z nich (Szczecin oraz gminy Widuchowa oraz Kołbaskowo) — formalnie wyraziły zgodę na objęcie ich terenów nowym parkiem narodowym. Jednak nie gmina Gryfino. Tam władze stwierdziły, że przez park ucierpi przemysł i potencjał rozwoju gminy.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska uznało, że sprzeciw jednej gminy nie może zablokować powstania parku narodowego. Zdecydowano się na kompromisowe rozwiązanie. Gmina Gryfino została wycięta z mapy parku – tam pozostanie, jak do tej pory, park krajobrazowy. Oczywiście w każdej chwili Gryfino może dołączyć do projektu. Efektem jest to, że projektowany park narodowy jest podzielony na dwie części z bijącą po oczach „dziurą” po środku.

Ostatnia szansa w Gryfinie – zaprzepaszczona
22 października na ostatniej sesji Radni Miejscy Gryfina ponownie zagłosowali przeciwko utworzeniu parku narodowego na terenie ich gminy. Tak zagłosowało 13 radnych, 5 było za, a 2 wstrzymało się od głosu. Najwięcej emocji wzbudził jednak fakt, że przeciw przystąpieniu Gryfina do Parku Narodowego zagłosowali również radni Koalicji Obywatelskiej – Magdalena Chmura, Jerzy Piasecki oraz Aleksandra Misiuna-Gólcz. Ich decyzja oznacza, że stanęli oni ramię w ramię z radnymi skrajnej prawicy, którzy od początku blokowali ten projekt.
Ostatnie zmiany Senatu
W przebiegu procedury ustawodawczej ważną rolę odegrał Senat. Izba wyższa przyjęła poprawki do ustawy o powołaniu parku. Najistotniejszą zmianą było przywrócenie zapisu, który umożliwia prowadzenie w otulinie parku działań związanych z utrzymaniem śródlądowych dróg wodnych, inwestycji oraz urządzeń wodnych – w szczególności przez Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie. Sejm poprawki Senatu przyjął. Oznacza to, że ustawa z poprawką senacką wróciła do podpisu Prezydenta.
Spekulacje PiS – żegluga i elektrownia. Czy są uzasadnione?
Politycy PiS od początku projektu wyrażali obawy, że utworzenie parku narodowego może spowodować ograniczenia żeglugi śródlądowej na Odrze – m.in. ze względu na przekonanie, że nowe formy ochrony przyrody mogą spowodować zakaz ruchu statków lub obostrzenia. Podnoszono też głosy że Park Narodowy może utrudniać działanie Elektrowni Dolna Odra.

Według informacji z Ministerstwa Klimatu i Środowiska, park narodowy nie zmieni zasad użytkowania rzek w okolicy i żegluga nadal będzie możliwa — granice parku ani jego otuliny nie obejmują głównych ramion Odry (Odra Zachodnia i Regalica), które stanowią szlak żeglugowy. W kwestii elektrowni — choć PiS wskazuje na możliwe negatywne skutki („elektrownia ma być zamknięta”, „rozpoczyna się wygaszanie bloków węglowych”) – nie ma w ustawach dotyczących parku żadnego zapisu, który wpływałby na jej działalność. Elektrownia znajduje się kilka kilometrów poza parkiem, na prawym brzegu rzeki. Obawy PiS wydają się być bezzasadne.
Co dalej? Czy Prezydent Nawrocki zawetuje utworzenie nowego parku narodowego?
Teraz projekt ustawy o powołaniu parku wędruje do podpisu przez Karola Nawrockiego — prezydenta RP. Jakie są szanse, że podpisze albo zawetuje?
Na niekorzyść wskazuje fakt, że w głosowaniu w Sejmie cały klub PiS (tak samo jak Konfederacja) zagłosował przeciw ustawie. Poniżej wyniki głosowania.

Termin uruchomienia parku narodowego wyznaczono na 11 listopada br.