Gdy wstawiamy pranie w tzw. “szczycie”, czyli najczęściej między 18 a 21, w naszej niewydolnej sieci energetycznej w Polsce pracują głównie elektrownie węglowe, a czasem muszą być uruchamiane dodatkowe rezerwowe, wysokoemisyjne bloki. Gdybyśmy włączali AGD, klimatyzatory czy ogrzewanie w czasie “zielonych godzin” (gdy jest wiatr lub słońce), to każdy dom mógłby wytworzyć nawet 0,5 tony CO2 rocznie mniej. Odciążyłoby to naszą sieć energetyczną i zmniejszyło potrzeby inwestycji w kolejne elektrownie na paliwa kopalne. Dodatkowo, w środku dnia w bardzo słonecznie dni zdarza się, że elektrownie słoneczne są czasowo wyłączane ze względu na nadprodukcję prądu. To kolejna nieefektywność, której można zapobiec, zmieniając godziny zużycia prądu w gospodarstwach domowych.
W serwisie ZieloneGodziny.pl publikujemy prognozy najbardziej ekologicznych godzin konsumpcji prądu na trzy dni do przodu – mówi Piotr Krupa-Lubański z Fundacji Demokracji Bezpośrednie. − Dzięki temu każdy może zadbać o to, aby jego pranie, zmywanie, gotowanie czy ładowanie roweru lub samochodu było naprawdę ekologiczne. Jeżeli akcja się rozkręci, każdego dnia moglibyśmy zaoszczędzić atmosferze kilkaset wagonów węgla.
Źródła produkcji prądu w Polsce w poszczególnych godzinach

Źródło: ZieloneGodziny.pl