Opakowania kaucyjne widmo oraz firmy obchodzące system – tak wygląda na razie polski system kaucyjny w praktyce
System kaucyjny jest jak Yeti. Każdy o nim słyszał, ale nikt go nie widział. Teoretycznie ruszył 1 października. Od tego dnia mogą pojawiać się na sklepowych półkach opakowania wielorazowe ze znakiem kaucji. Mogą – ale według naszej wiedzy 1 października nie pojawiło się w skali kraju ani jedno takie opakowanie! Producenci korzystają bowiem z 3-miesięcznego okresu przejściowego podczas którego mają prawo wciąż wprowadzać do obrotu wielorazowe opakowania nieobjęte kaucją. Co prawda w wielu sklepach stoją automaty do zwrotu butelek czy puszek – ale nie ma co do nich wrzucać. Według szacunków ekspertów, pierwsze może pojawią się na koniec listopada, a system tak naprawdę zacznie działać za pół roku.
Jak obejść system – przykład nr 1
Jak widać producentom bardzo nie w smak jest podjęcie ekologicznych kroków i szybkie wdrożenie kaucji. Niektórzy posunęli się naprawdę daleko by do systemu nie dołączyć. Tak było w przypadku Ustronianki, która reklamowała z dumą swoją omijającą system butelkę PET o pojemności… 3,001 litra! Jak można się domyślić, system kaucyjny obowiązuje jedynie do pojemności 3 litrów. W kuriozalnym oświadczeniu, firma argumentowała, że “łączy w sobie odpowiedzialność wobec środowiska z elastycznym podejściem do potrzeb konsumentów, dając im realny wybór i większą dostępność produktów w różnych formatach” – gdyż planuje również wprowadzić na rynek butelki w wersji objętej kaucją. W mojej ocenie o żadnej “odpowiedzialności wobec środowiska” nie mogło być w tym przypadku mowy, a całe oświadczenie było ewidentnym przykładem greenwashingu. Na Ustroniankę spadła fala hejtu, co spowodowało, że już 2 października sieć Kaufland wycofała butelki Ustronianki ze swojej oferty. „Naszym celem nigdy nie było i nie będzie obchodzenie systemu kaucyjnego. Pojawienie się tej oferty było błędem, a nie działaniem wynikającym z naszej strategii” – skomentował Kaufland.

Jak obejść system – przykład nr 2
Inną “strategię” obrała marka Oshee. Ta produkowała do tej pory plastikowe butelki PET ze smakowymi wodami i izotonikami dostępne np. w drogeriach Rossmann. Od 1 października pod logo Oshee pojawiły się identyczne napoje, ale opakowane w tzw. tetrapak. Ten rodzaj opakowania, który znamy np. z kartonów soków czy mleka, nie jest objęty systemem kaucyjnym. Należy też dodać, że jest dużo trudniejszy w recyklingu niż zwykłe butelki PET – a więc zdaniem wielu dużo mniej ekologiczny. Ale przecież nie o ekologię tu chodzi – a o omijanie przepisów.

Poszukiwania znaczka kaucji – czy będziemy potrzebować lupy?
Trwają zatem obecnie poszukiwania pierwszego w Polsce opakowania objętego systemem. Jeśli ktoś takie znajdzie – prosimy o przesłanie do nas zdjęcia – odwdzięczymy się rabatem do naszego sklepu Na Gramy! 🙂 Okazuje się, że może nie być łatwo go znaleźć – znak kaucji będzie bowiem całkiem mały. Jego minimalne wymiary (a na takie zapewne zdecydują się producenci) będzie wynosił 1 cm x 0,8 cm. Poniżej załączamy to jak może ten znaczek wyglądać na etykiecie znanego czarnego gazowanego napoju.

A jak wygląda ten znaczek w sąsiedniej Słowacji gdzie system kaucyjny działa świetnie od 2022 roku? Na butelkach znajduje się duży czytelny znak (“zalohovane”) – mniej więcej 2-3 razy większy niż polski. Można? Można!

A Ty co sądzisz o kaucji? Widziałeś gdzieś kaucyjną butelkę? Czekamy na Wasze komentarze 🙂