Mikroplastik jest dziś obecny praktycznie wszędzie – w żywności, powietrzu i wodzie. Szczególnym problemem staje się jednak w jeziorach, które dużo łatwiej kumulują zanieczyszczenia niż morza i oceany. Jak pod tym względem wypadają polskie jeziora, nad które już wkrótce tłumnie ruszą turyści? Odpowiedzi przynosi nowe badanie naukowców z Polski, Litwy i Łotwy.
Analiza wykazała, że najwyższe stężenia mikroplastiku występują przede wszystkim w jeziorach płytkich, położonych na nizinach i silnie przekształconych przez człowieka – szczególnie w pobliżu miast oraz terenów uprzemysłowionych. Badacze zwracają uwagę, że zanieczyszczenia gromadzą się głównie przy brzegach jezior, skąd trafiają do wody z ich najbliższego otoczenia.
W próbkach pobranych przez naukowców dominowały dwa rodzaje mikroplastiku. Pierwszy to włókna pochodzące głównie z prania ubrań i ścieków, drugi – drobne fragmenty powstające w wyniku rozpadu plastikowych opakowań.
Projekt Lakes Connect od początku miał mieć praktyczny wymiar. Celem było nie tylko opisanie problemu, ale także dostarczenie danych, które pozwolą podejmować konkretne działania związane z ochroną środowiska. W ostatnich dwóch latach naukowcy rozpoczęli współpracę z lokalnymi władzami m.in. w rejonie litewskiego miasta Telsze.. Na bazie analiz naukowców zaczęto tam wprowadzać zmiany: ograniczano materiały podatne na degradację (np. styropianowe tratwy), porządkowano strefy rekreacyjne i lepiej kontrolowano spływ zanieczyszczeń do wody.
W monitorowanie stanu jezior angażuje się również Fundacja Ochrony Wielkich Jezior Mazurskich. Organizacja wykorzystuje dron wodny i boję pomiarową do ciągłego śledzenia jakości wody. System nie wykrywa bezpośrednio mikroplastiku, ale pozwala obserwować zmiany związane z presją człowieka na środowisko i lepiej planować działania ochronne.
Naukowcy podkreślają, że mikroplastik nie jest obojętny dla środowiska. Trafia do organizmów żywych, może je uszkadzać oraz przenosić szkodliwe substancje chemiczne. Wciąż jednak nie wiadomo dokładnie, jakie będą długoterminowe skutki jego obecności dla całych ekosystemów jeziornych.