Porozumienie kończące szczyt klimatyczny COP 28 – sukces czy porażka?
Szczyt klimatyczny w Dubaju, po burzliwych negocjacjach, zakończył się dzień później niż planowano, podpisaniem przez 198 państw porozumienia. W dokumencie zawarto, po raz pierwszy w historii, deklarację o „konieczności odchodzenia od paliw kopalnych”, zatem nie tylko rezygnacji z węgla, ale również ropy naftowej i gazu ziemnego.
Sukces? Niestety, raczej porażka. Wiele krajów apelowało o dużo ostrzejsze i konkretne zapisy – np. twarde zobowiązania rządów kiedy od paliw kopalnych odejdą. Kraje wyspiarskie rejonu Pacyfiku, takie jak Samoa czy Wyspy Marshalla, nie podpisały deklaracji, tłumacząc, że nie będą podpisywały swojego „aktu zgonu”. Kraje te już są stopniowo zalewane przez podnoszące się wskutek globalnego ocieplenia wody oceanów, a porozumienie z Dubaju jest ich zdaniem niewystarczające.
Tymczasem dane pomiarowe wskazują, że rok 2023 będzie najcieplejszym w historii pomiarów z temperaturą ok. 1,5 stopnia powyżej temperatury z okresu przedindustrialnego. Na południu Hiszpanii odnotowano temperaturę 30 stopni celsjusza, pobijając znacząco rekord temperatury w Hiszpanii w grudniu.