Odbiory osobiste w 5 miastach – Łódź, Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań!

Nowe przepisy UE walczą z nadmiarem plastiku!

Unia Europejska przyjęła nowe rozporządzenie, którego celem jest ograniczenie nadmiernych opakowań i zużycia plastiku. Jedną z najważniejszych zmian będzie wprowadzenie od 2030 roku zakazu „jednorazowych plastikowych opakowań dla świeżych owoców i warzyw sprzedawanych w małych ilościach (do 1,5 kg)”. Oznacza to m.in. koniec foliowania pojedynczych ogórków czy innych warzyw, które mogą być bez problemu sprzedawane luzem. Zgodnie z zapisami rozporządzenia, zakaz obejmie opakowania zbędne z punktu widzenia funkcjonalności, czyli takie, które nie są konieczne do ochrony produktu, wydłużenia jego trwałości ani zapewnienia bezpieczeństwa w transporcie i sprzedaży.

Jak należy interpretować ten zapis na konkretnych przypadkach? Wątpliwości budzą np. opakowania zbiorcze, takie jak plastikowe tacki z folią na pomidorki koktajlowe, borówki czy truskawki. W ich przypadku zapewne producenci łatwo udowodnią, że opakowanie jest niezbędne aby chronić produkt przed uszkodzeniem lub wydłużyć jego trwałość. Dlatego pomidorki, borówki, winogrona czy jagody, najprawdopodobniej nadal będą pakowane – choć możliwe, że w innych materiałach lub w opakowaniach spełniających bardziej rygorystyczne wymogi recyklingu.

Nowe przepisy – co zmieni się już od sierpnia 2026 roku?

Nowe rozporządzenie dotyczące opakowań będzie obowiązywać bezpośrednio we wszystkich krajach UE, więc także w Polsce. Od sierpnia 2026 roku producenci i sklepy będą musieli spełnić pierwsze wymagania. Wśród nich znajdą się limity dla PFAS – substancji chemicznych stosowanych np. do zabezpieczania opakowań przed wilgocią i tłuszczem. Problem polega na tym, że związki te praktycznie nie rozkładają się w środowisku i mogą kumulować się w organizmach ludzi i zwierząt, dlatego nazywa się je „wiecznymi chemikaliami”. Nowe przepisy ograniczą ich obecność w opakowaniach mających kontakt z żywnością.

Deklaracja zgodności opakowań – nowy obowiązek producentów

Od 2026 roku każde opakowanie będzie musiało posiadać tzw. deklarację zgodności. To dokument, w którym producent potwierdza, że opakowanie spełnia wszystkie wymagania unijnego prawa – m.in. jest bezpieczne dla zdrowia, nie zawiera niedozwolonych substancji i nadaje się do recyklingu. Brak takiej deklaracji oznacza, że produkt nie będzie mógł być sprzedawany. W praktyce oznacza to większą odpowiedzialność po stronie producentów i importerów.

Lata przejściowe i kierunek zmian: mniej plastiku w sklepach i konkretne cele recyklingu

Okres między 2026 a 2030 rokiem będzie czasem stopniowych zmian. Firmy będą musiały dostosować swoje opakowania do nowych wymogów – tak, aby nadawały się do recyklingu i zawierały określony udział materiałów z odzysku. Rozporządzenie przewiduje konkretne poziomy: dla części opakowań plastikowych już od 2030 roku wymagany będzie minimalny udział tworzyw z recyklingu na poziomie ok. 10-35% (w zależności od typu opakowania), a w kolejnych latach – do 2040 roku – progi te mają wzrosnąć nawet do 50-65%. Dodatkowo wszystkie opakowania będą musiały być zaprojektowane tak, aby faktycznie nadawały się do recyklingu w skali przemysłowej, a nie tylko teoretycznie.

W praktyce oznacza to, że plastikowe opakowania mogą znikać ze sklepów wcześniej, jeszcze przed formalnym zakazem, a te które pozostaną – będą wyraźnie inne niż dziś. Dla konsumentów oznacza to mniej plastiku przy codziennych zakupach, a dla rynku – wyraźny sygnał, że przyszłość należy do opakowań projektowanych z myślą o ponownym wykorzystaniu i recyklingu.

Galeria najgłupszych opakowań

Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia – powtarzamy to niemal jak mantrę. I słusznie, bo to, co zjemy rano, wpływa na naszą energię, koncentrację i samopoczucie przez kolejne godziny. Nic dziwnego, że płatki zbożowe są tak popularne – są szybkie w przygotowaniu, sycące i zdrowe. Ale które wybrać – owsiane czy orkiszowe? Oba rodzaje mają swoje zalety i delikatne różnice, które mogą przesądzić o tym, co znajdzie się na Twoim talerzu.

Płatki owsiane – klasyka w najlepszym wydaniu

Owsianka od lat króluje na stołach tych, którzy stawiają na zdrowe odżywianie. Płatki owsiane są cenione za wysoką zawartość błonnika, szczególnie beta-glukanów, które wspierają serce i regulują poziom cholesterolu.

Zalety płatków owsianych:

Owsiankę można przygotować na setki sposobów – na mleku, napojach roślinnych, z owocami świeżymi czy suszonymi. To baza, która nigdy się nie nudzi.

Płatki orkiszowe – mniej znana, ale wartościowa alternatywa

Orkisz to stara odmiana pszenicy, która wraca do łask ze względu na swoje wartości odżywcze i delikatny, orzechowy smak. Płatki orkiszowe są świetnym źródłem białka i błonnika, a do tego zawierają sporo witamin z grupy B, magnez, cynk i mangan.

Zalety płatków orkiszowych:

Warto jednak pamiętać, że orkisz zawiera gluten, więc nie będzie odpowiedni dla osób z celiakią czy nietolerancją glutenu.

Owsiane czy orkiszowe – które wybrać?

Wybór zależy przede wszystkim od Twoich potrzeb i preferencji:

Jak najlepiej je wykorzystać?

Możesz też połączyć oba rodzaje w jednej misce – dzięki temu uzyskasz mieszankę sycącą, bogatą w minerały i o ciekawym smaku.

Podsumowanie – złoty środek na zdrowe śniadanie

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, które płatki są „lepsze”. Płatki owsiane i orkiszowe różnią się nieco składem, smakiem i właściwościami, ale oba są zdrowe i wartościowe. Jeśli szukasz klasyki i wsparcia dla serca – sięgnij po owsiankę. Jeśli chcesz spróbować czegoś innego, a przy tym dostarczyć więcej białka – postaw na orkisz.

Najlepsze rozwiązanie? Miej w kuchni oba rodzaje i sięgaj po te, na które masz ochotę danego dnia. Bo zdrowe śniadanie nie musi być nudne – wystarczy, że zboża będą grały główną rolę.

Kiedy masz ochotę na coś słodkiego, ale chcesz uniknąć pustych kalorii, rozwiązanie jest proste: owoce liofilizowane. Lekkie, chrupiące, pełne smaku i witamin – to przekąska, która łączy w sobie wygodę i zdrowie. Dzięki specjalnemu procesowi suszenia w niskiej temperaturze owoce zachowują wszystkie swoje najcenniejsze właściwości, a przy tym są zawsze pod ręką.

To idealna opcja dla dzieci, dorosłych, sportowców, osób na diecie i wszystkich, którzy chcą sięgać po produkty naturalne.

Dlaczego warto wybrać owoce liofilizowane?

  1. 100% natury – bez cukru, konserwantów i sztucznych dodatków.
  2. Witaminowa bomba – zachowane wartości odżywcze: witamina C, minerały, antyoksydanty.
  3. Intensywny smak – aromat lata zamknięty w lekkim, chrupiącym kawałku.
  4. Lekkość i wygoda – paczka owoców liofilizowanych zmieści się w torbie, plecaku czy szufladzie biurka.
  5. Długa trwałość – możesz cieszyć się nimi miesiącami, bez ryzyka zepsucia.

Truskawki liofilizowane – słodycz lata w płatkach

Chrupiące, delikatnie kwaskowe i wyjątkowo aromatyczne. Truskawki w płatkach świetnie pasują do owsianki, jogurtu czy deserów. Sprawiają, że nawet najprostszy posiłek nabiera koloru i smaku. To także ulubiona przekąska dzieci – zdrowa alternatywa dla żelków czy chipsów.

Maliny liofilizowane – intensywny smak i elegancja

Maliny to owoce, które same w sobie są małymi dziełami sztuki. W wersji liofilizowanej zyskują jeszcze więcej charakteru. Ich intensywny aromat sprawia, że idealnie nadają się do ciast, kremów i musów. Wystarczy kilka sztuk, aby ozdobić tort i zachwycić gości.

Jagody liofilizowane – naturalny antyoksydant

Małe, ciemne kuleczki pełne zdrowia. Jagody liofilizowane są źródłem cennych antyoksydantów, które wspierają odporność i wzrok. Doskonale sprawdzają się w smoothie, granoli i domowych batonach energetycznych. Są lekkie i sycące – idealne na górską wędrówkę czy trening.

Wiśnie liofilizowane – kwaskowa nuta dla wymagających

Jeśli lubisz przełamać słodycz lekką nutą kwaskowatości, wiśnie liofilizowane będą strzałem w dziesiątkę. Ich intensywny smak świetnie komponuje się z czekoladą, sernikami i koktajlami. To owoc, który nadaje potrawom charakteru i sprawia, że stają się niezapomniane.

Jak możesz wykorzystać owoce liofilizowane?

Dla kogo są owoce liofilizowane?

Dlaczego liofilizacja to przyszłość zdrowej żywności?

Proces liofilizacji polega na mrożeniu owoców i usuwaniu wody w próżni. Dzięki temu zachowują kolor, kształt i wartości odżywcze, a przy tym stają się chrupiące i lekkie. To technologia, którą docenili najpierw astronauci i sportowcy, a dziś – wszyscy, którzy chcą jeść zdrowo i wygodnie.

Podsumowanie – mała paczka, wielka moc

Truskawki, maliny, jagody i wiśnie liofilizowane to produkty, które zmieniają codzienną dietę. Smakują jak świeże, są lekkie, wygodne i pełne wartości odżywczych.

👉 Wybierz swoje ulubione owoce liofilizowane i zamów już teraz.
Nie czekaj – dodaj do koszyka i przekonaj się, że zdrowa przekąska może być naprawdę pyszna!

Bulion warzywny to must-have w kuchni – nie tylko jako baza do zup, ale też szybki sposób na nadanie smaku sosom, risotto czy potrawom jednogarnkowym. Wybór bulionu wydaje się prosty – sięgamy po pierwsze lepsze kostki z półki. Problem w tym, że większość z nich zawiera więcej chemii niż warzyw: utwardzone tłuszcze, olej palmowy, sztuczne aromaty i wzmacniacze smaku.

Jak więc wybrać bulion, który naprawdę bazuje na warzywach i przyprawach, a nie na laboratorium? Oto kilka podpowiedzi.

Na co zwracać uwagę, kupując bulion warzywny?

  1. Prosty, naturalny skład – szukaj produktów, które mają w składzie warzywa, zioła i sól morską. Jeśli lista składników jest dłuższa niż Twoja lista zakupów na święta – lepiej poszukaj dalej.
  2. Bez oleju palmowego i drożdży – olej palmowy obciąża środowisko i zdrowie, a drożdże i wzmacniacze smaku to sztuczka, która przykrywa ubogi skład.
  3. Ekologiczne pochodzenie składników – produkty BIO gwarantują, że warzywa i przyprawy pochodzą z kontrolowanych upraw bez pestycydów.
  4. Forma dopasowana do potrzeb – bulion może być w proszku (łatwy do dozowania) albo w kostkach (wygodne porcjowanie). Warto wybrać taką formę, która najbardziej odpowiada Twojemu stylowi gotowania.

Bulion warzywny granulowany BIO Alce Nero – wszechstronność i prostota

Ten produkt świetnie sprawdza się w codziennym gotowaniu. Bulion granulowany Alce Nero wyróżnia się:

To bulion idealny, jeśli lubisz mieć pełną kontrolę nad intensywnością smaku – można go dozować „na oko” i dodawać nie tylko do zup, ale też do sosów, kasz czy warzyw na patelni.

Bulion warzywny w kostkach BIO – porcja intensywnego smaku

Jeśli cenisz wygodę, wybierz bulion w kostkach BIO. Co go wyróżnia?

Jedna kostka wystarczy, by przygotować pół litra bulionu. To szybkie i wygodne rozwiązanie, kiedy chcesz zrobić zupę, sos albo jednogarnkowe danie bez zbędnych komplikacji.

Granulat czy kostki – co wybrać?

Oba produkty mają wspólne cechy: prosty, ekologiczny skład, brak oleju palmowego, brak chemicznych dodatków. To sprawia, że możesz wybrać formę, a nie zastanawiać się, czy skład jest w porządku – bo w obu przypadkach jest.

Podsumowanie – bulion, który smakuje warzywami

Dobry bulion warzywny to taki, który bazuje na tym, co znamy i lubimy: warzywach, ziołach, soli i naturalnych przyprawach. Bulion granulowany BIO Alce Nero i Bulion warzywny w kostkach BIO to dwa przykłady produktów, które naprawdę mają sens – bez oleju palmowego, glutenu i chemicznych dodatków.

👉 Jeśli chcesz, by Twój bulion pachniał warzywami, a nie sztucznymi aromatami – sięgnij po sprawdzone produkty BIO i ciesz się smakiem natury w swojej kuchni.

Mąka z tapioki, znana również jako skrobia z manioku, to produkt, który coraz częściej gości w polskich kuchniach. Dlaczego? Bo jest naturalnie bezglutenowa, nie ma charakterystycznego smaku ani zapachu i znakomicie sprawdza się zarówno w wypiekach, jak i w gotowaniu. Jeśli szukasz uniwersalnego składnika do zdrowych deserów, lekkiego chleba czy bezglutenowych naleśników – tapioka to idealny wybór.

Co to jest tapioka i skąd pochodzi?

Tapioka pozyskiwana jest z bulw korzeniowych manioku, rośliny uprawianej w tropikalnych rejonach świata. Nasza mąka z tapioki pochodzi z Kambodży i wyróżnia się wysoką jakością oraz czystością. To czysta skrobia – bez dodatków, ulepszaczy czy konserwantów.

Jakie właściwości ma mąka z tapioki?

Do czego używać mąki z tapioki?

1. Wypieki bezglutenowe

Mąka z tapioki świetnie nadaje się do:

Często stosuje się ją w miksach mąk bezglutenowych, aby poprawić strukturę i konsystencję ciasta.

2. Desery i słodkości

Dodaj ją do:

Dzięki niej masa staje się aksamitna i przyjemnie gładka.

3. Sosy, zupy i musy

Mąka z tapioki to idealny zagęszczacz. Rozprowadza się równomiernie, nie tworząc grudek, a potrawa zyskuje odpowiednią konsystencję bez zmiany smaku.

Dlaczego warto sięgnąć po naszą mąkę z tapioki?

Jak przechowywać mąkę z tapioki?

Najlepiej w suchym i chłodnym miejscu, w szczelnie zamkniętym opakowaniu. Dzięki temu zachowa świeżość i właściwości przez długi czas.

Podsumowanie

Mąka z tapioki to produkt, który warto mieć w kuchni. Bezglutenowa, neutralna w smaku, wszechstronna – sprawdzi się w wypiekach, deserach i jako naturalny zagęszczacz do zup czy sosów. To świetna propozycja dla osób, które chcą urozmaicić dietę i sięgać po sprawdzone składniki z całego świata.

Postaw na jakość i wybierz mąkę z tapioki 100% z manioku, pochodzącą z Kambodży

JAK ZACHOWAĆ ŚWIEŻOŚĆ PIECZYWA NA DŁUŻEJ? 

Chyba każdy z nas uwielbia, gdy skórka chleba jest twarda i chrupiąca, a środek miękki i delikatny! Pieczywo jest nieodłącznym elementem naszego codziennego, jedzeniowego życia. Dobrze skomponowane kanapki są sycącym i pełnowartościowym posiłkiem. Niestety, pieczywo ma jedną, istotną wadę – szybko ulega procesowi czerstwienia. Wiesz, jak zachować jego świeżość i cieszyć się nią dłużej? Dzięki tej wiedzy będziesz również w stanie uniknąć marnowania się żywności! 

Proces czerstwienia pieczywa 

Czerstwienie pieczywa to utrata przez niego świeżości i pogorszenie jego jakości. Polega ono na niekorzystnych zmianach sensorycznych i fizykochemicznych – chleb staje się suchy, twardy i kruchy.  Następnie prowadzi również do utraty elastyczności, chrupkości skórki oraz do zanikania aromatu. Przydatność chleba do spożycia drastycznie spada. 

Jakie pieczywo wybrać? 

Najważniejszą zasadą jest kupowanie jak najbardziej naturalnego pieczywa, bez chemicznych dodatków. Już sam wybór odpowiedniego pieczywa powoduje, że jego świeżość utrzyma się dłużej.  

Chleby naturalne robione na zakwasie są miękkie nawet do 10 dni. Dzięki zakwasowi są bardziej odporne na pleśnienie. Pieczywo z supermarketu tworzone na drożdżach i wypiekane z głęboko mrożonej masy może nie nadawać się do jedzenia nawet już następnego dnia. Bułka z marketu po dwóch dniach często nadaje się bardziej do wbijania gwoździ niż do jedzenia. 

Kilka prostych zasad jak przechowywać pieczywo. 

  1. Suche miejsce i temperatura 18-22°C. 
  2. Nie przetrzymuj pieczywa w plastikowych torebkach! Prowadzi to do szybkiego rozwoju pleśni. 
  3. Chowaj pieczywo do chlebaka, lecz zwróć uwagę z czego jest wykonany. Najlepszym wyborem będzie chlebak drewniany lub bambusowy. Zapewniają odpowiednią wilgotność i zapobiegają wysychaniu i pleśnieniu.  
  4. Pozostaw pieczywo w lnianym lub bawełnianym woreczku. Jest on wykonany z naturalnego i antybakteryjnego materiału. Dodatkowo lniane woreczki są wielokrotnego użytku. Po zabrudzeniu wystarczy je wyprać i cieszyć się nimi na nowo.   
  5. Używaj woskowijek zamiast folii spożywczej i aluminiowej do pakowania i przechowywania pieczywa, kanapek. Są ekologiczne i wielokrotnego użytku, a żywność w nich przechowywana zachowa świeżość na dłużej.  

A co zrobić, jeśli zostało wam czerstwe pieczywo i nie chcecie go zmarnować? 

Mrożenie pieczywa  

Źródła: 

Fik, Mirosław. „Czerstwienie pieczywa i sposoby przedłużania jego świeżości.” Żywność Nauka Technologia Jakość 11.2 (2004): 5-22. 

https://akademiasmaku.pl/porada/przechowywanie-chleba-jak-gdzie-i-w-czym-przechowywac-chleb,857

Naturalne dezodoranty: troska o twoje ciało w harmonii z naturą

Zapach towarzyszy nam w codziennym życiu, a wybór odpowiedniego dezodorantu może mieć znaczący wpływ na nasze samopoczucie i komfort. Na rynku kosmetyków, jedna kategoria wyróżnia się coraz bardziej – naturalne dezodoranty. Przekonajmy się, dlaczego naturalne dezodoranty zdobywają coraz większą popularność i dlaczego warto rozważyć ich wybór.

Różnica między dezodorantem a antyperspirantem

Na wstępie warto wyraźnie rozgraniczyć dezodoranty od antyperspirantów. Zadaniem dezodorantów jest eliminacja nieprzyjemnego zapachu ciała, neutralizując go za pomocą substancji zapachowych. Antyperspiranty natomiast działają na zasadzie blokowania potu, zazwyczaj za pomocą aluminium. Choć blokowanie potu może wydawać się dobrym rozwiązaniem, warto pamiętać, że pot jest naturalnym mechanizmem regulacji temperatury ciała i jego zatrzymywanie może prowadzić do nieprawidłowej pracy gruczołów potowych. Dezodoranty są więc zdrowszą opcją.

Dezodoranty naturalne i drogeryjne – czym się różnią?

Kiedy myślimy o dezodorantach, nasze myśli często kierują się ku tradycyjnym, masowo tworzonym produktom dostępnym w drogeriach. Jednak drogeryjne dezodoranty zawierają agresywne substancje chemiczne, które mogą mieć niekorzystny wpływ na nasze zdrowie i środowisko. Większość z nich posiada w składzie aluminium, niektóre również parabeny i ftalany. Aluminium rzeczywiście świetnie neutralizuje zapachy ale istnieją badania sugerujące związek między aluminium a zwiększonym ryzykiem wystąpienia choroby Alzheimera oraz obawy dotyczące zakłócania naturalnego procesu regulacji temperatury ciała. Aluminium może działać jako substancja o działaniu podobnym do estrogenów, co może wpływać na hormonalną równowagę organizmu.

Naturalne dezodoranty są wolne od chemikaliów i oparte na składnikach pochodzenia roślinnego Zamiast aluminium, w naturalnych dezodorantach funkcję neutralizacji zapachów pełni zazwyczaj soda oczyszczona albo skrobia ziemniaczana. Często w składzie znajdziemy obie substancje. Warto wówczas zwrócić uwagę, która jest pierwsza w składzie (tej jest więcej). Nie wszystkie naturalne dezodoranty zawierają sodę oczyszczoną. Niektóre marki, takie jak 4Szpaki, oferują zarówno wersje dezodorantów z sodą, jak i bez niej.

Z SODĄ: https://www.nagramy.pl/pl/p/Dezodorant-w-kremie-Cedr-i-Paczula-4-Szpaki/1983

BEZ SODY: https://www.nagramy.pl/pl/p/Delikatny-dezodorant-w-kremie-bezzapachowy-4-Szpaki-/2612

Dezodoranty z sodą oczyszczoną mają silniejsze działanie antybakteryjne i lepiej pokrywają zapachy, ale mogą potencjalnie powodować podrażnienia. Dezodoranty z skrobią ziemniaczaną są delikatniejsze dla skóry, ale mogą być mniej skuteczne w zakrywaniu intensywnych zapachów. Wybór między nimi zależy od naszych indywidualnych preferencji i potrzeb.

Soda oczyszczona działa jako środek absorpcyjny, który pomaga wchłonąć nadmiar wilgoci i zapobiega rozmnażaniu się bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnych zapachów. Jest skuteczna w pokrywaniu zapachów potu i utrzymywaniu uczucia świeżości przez dłuższy czas.


 PORADA NA GRAMY:

Jeśli miewasz wysypki czy problemy skórne, zalecamy przeprowadzenie próby skórnej przed rozpoczęciem regularnego stosowania dezodorantu z sodą oczyszczoną, aby upewnić się, że nie wystąpią niepożądane reakcje.

Dla tych, którzy nie doświadczają podrażnień, dezodoranty z sodą oczyszczoną mogą być doskonałym wyborem, ponieważ dobrze radzą sobie z zakrywaniem zapachów potu. W przeciwieństwie do „delikatniejszych” dezodorantów, które mogą nie wystarczająco skutecznie ukrywać zapachy, dezodoranty z sodą oczyszczoną zapewniają mocniejszą i długotrwałą ochronę przed nieprzyjemnymi zapachami.


Warto również zauważyć, że w przypadku dezodorantów z sodą oczyszczoną może występować krótki okres adaptacyjny organizmu. W początkowej fazie użytkowania można zauważyć większą ilość potu lub nawet nieprzyjemny zapach. Jest to naturalna reakcja organizmu na pozbywanie się toksyn zgromadzonych przez wcześniejsze produkty chemiczne. Warto dać swojemu ciału czas na dostosowanie się do nowego dezodorantu.

Co jeszcze znajduje się w składzie dezodorantów naturalnych:

  1. Sole mineralne: Są to naturalne sole, takie jak sole potasowa, magnezowa lub cynkowa. Sole mineralne działają jako naturalne antyseptyki i mają zdolność do hamowania rozwoju bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach ciała. Dodatkowo, sole mineralne mają właściwości absorbujące wilgoć, pomagając utrzymać skórę suchą.
  2. Olejki eteryczne: To olejki ekstrahowane z roślin, które mają silne działanie aromatyczne i terapeutyczne. Olejki eteryczne, takie jak olejek z drzewa herbacianego, lawendowy, eukaliptusowy, cytrynowy czy miętowy, są często stosowane w naturalnych dezodorantach ze względu na swoje działanie antybakteryjne. Dodatkowo, dodają one przyjemny zapach i mogą mieć kojące działanie na skórę.
  3. Woski roślinne: Woski roślinne, takie jak wosk jojoba czy wosk carnauba, są stosowane w celu utrzymania konsystencji dezodorantu. Zapewniają one stabilność produktu i ułatwiają jego aplikację.
  4. Ekstrakty roślinne: W naturalnych dezodorantach można znaleźć różne ekstrakty roślinne, takie jak aloes, rumianek, zielona herbata czy nagietek. Te ekstrakty mają właściwości łagodzące, kojące i odświeżające, co pomaga utrzymać skórę w dobrej kondycji.
  5. Octan sodu: Octan sodu to naturalny związek, który pomaga w utrzymaniu odpowiedniego pH skóry. Działa przeciwbakteryjnie i pomaga w kontroli rozwoju bakterii odpowiedzialnych za nieprzyjemny zapach ciała.

Kolejną zaletą naturalnych dezodorantów jest ich ekologiczność. Często pakowane są w przyjazne dla środowiska opakowania, takie jak szklane słoiczki czy papierowe bądź aluminiowe tuby, które można łatwo przetworzyć lub poddać recyklingowi. Składniki używane w naturalnych dezodorantach są również biodegradowalne, co oznacza, że nie zanieczyszczają środowiska po ich wypłukaniu. Wybierając naturalne dezodoranty, możemy więc aktywnie przyczyniać się do ochrony naszej planety.

Jak używać naturalnych dezodorantów?

Dezodoranty naturalne występują zazwyczaj w kremie bądź w sztyfcie.

Istnieje kilka wskazówek, które warto wziąć pod uwagę.

Warto również zauważyć, że niektóre osoby mogą być bardziej podatne na podrażnienia skóry przy stosowaniu dezodorantów w sztyfcie. Dlatego, jeśli masz wrażliwą skórę, warto rozważyć opcję dezodorantu w kremie, który ma delikatniejszą konsystencję i może być łagodniejszy dla skóry.

Letnie festiwale niektórym kojarzą się z tłumem, kurzem i śmieciami. Tymczasem coraz bogatsza jest oferta kameralnych festiwali, które odbywają się w pięknych okolicznościach przyrody.

W dniach 28-30 lipca, w ośrodku Campoverde pod Łodzią odbędzie się Restiwal – festiwal związany z przyrodą i samorozwojem i pozytywnymi wibracjami. Program Restiwalu zawiera występy wyjątkowych artystów m.in. Paprodziada, wykłady prelegentów, warsztaty artystyczne, muzyczne, dotyczące natury, zdrowia i duchowości. Dodatkowo przygotowana jest unikalna strefa relaksu.

Po Restiwalu warto przenieść się do Puszczy Bolimowskiej w okolicach Skierniewic gdzie od 3 do 6 sierpnia odbędzie się Dreamersland Festiwal. Dreamersland to z jednej strony festiwal, a z drugiej jak piszą organizatorzy – „transformacyjna czasoprzestrzeń umiłowania życia, świadomości, kreacji i sztuki”. Co istotne, na evencie nie znajdziecie alkoholu czy potraw mięsnych.

Na obydwu festiwalach znajdziecie za to stoisko Na Gramy ze zdrową żywnością. Będziemy też tworzyć strefę dla dzieci, w której będziemy uczyć podstaw recyklingu przy użyciu interaktywnych eksponatów. Serdecznie zapraszamy!

Pakowanie przesyłek zero waste – to możliwe! Dowiedz się jak to robimy 🙂

Jesteście ciekawi jak można spakować przesyłki kurierskie w najbardziej ekologiczny sposób? Zobaczcie jak to robimy u nas, krok po kroku.

Paulina Mangler,

Na Gramy Łódź

Nasz sklep pod kilkoma względami różni się od pozostałych. Ekologia i zero waste to dla nas misja, a nie marketingowy dodatek, jak w wielu innych sklepach, które starają się być „zielone”. Na innych stronach internetowych czasem wszystko wygląda ładnie i „full eko”, a potem dostajecie towar opakowany w plastik, przesyłka jest zawinięta w 5 warstw folii, a w środku mnóstwo ulotek i małych plastikowych testerów. U nas jest zupełnie inaczej 🙂

„No tak, w sklepach stacjonarnych zero waste działa – ale jak to robicie przy zamówieniach online?”

Jak wiecie oferujemy całą gamę produktów – od żywności po kosmetyki, środki czystości i akcesoria zero waste. Dużo różnych produktów – ale wszystko da się zapakować bez grama plastiku i zabezpieczyć przesyłkę tak, by bezpiecznie dotarła do Was 🙂

Zaopatrujemy się u dostawców, którzy tak jak my, dbają o środowisko i przesyłają nam towary w dużych opakowaniach zbiorczych. Dzięki temu, że Na Gramy Online jest jeszcze stosunkowo małą firmą, możemy wam zapewnić indywidualne podejście, szybkie odpowiedzi na pytania i pomoc. Piszcie maile, dzwońcie – pomożemy z wyborem, doradzimy. Cieszymy się z każdego zamówienia i zawsze staramy się, żeby spełniło one Wasze oczekiwania. Klient jest dla nas najważniejszy.

Przygotowanie przesyłek odbywa się w magazynie przy ulicy Wólczańskiej w Łodzi. To tam przyjmujemy i kompletujemy Wasze zamówienia. Do pakowania Waszych zamówień używamy opakowań z drugiej ręki, które nadają się do ponownego użycia lub recyklingu.

Produkty sypkie pakujemy do papierowych toreb z recyklingu. Dla bezpieczeństwa pakujemy w dwie torby (żeby nic się na pewno nie rozsypało) i zaklejamy papierową taśmą klejącą. Wszystkie produkty sypkie podpisujemy dla waszej wygody.

Kosmetyki w naszym sklepie występują zazwyczaj w szklanych opakowaniach. Takie opakowania są najbardziej ekologiczne, ale aby nic się nie potłukło, musimy wszystko starannie zabezpieczyć. Słoiki owijamy kilkoma warstwami grubej tektury falistej, umieszczamy w środku paczki. Dokładamy wypełnienie, aby nic w paczce nie „latało” 🙂

Może nie uwierzycie, ale nigdy nie kupiliśmy żadnych wypełniaczy ani kartonów. Po prostu dajemy drugie życie tym, które przyjechały do nas wraz z zamówieniami zaopatrującymi sklep, albo które dostaliśmy od Was. Nie zdziwcie się więc kiedy dostaniecie zamówienie z Na Gramy w pudełku z logo od jednego z naszych dostawców 🙂

Na koniec dodajemy paragon z broszurą informacyjną o naszym sklepie i dołączamy kilka miłych słów od naszej ekipy. Drukujemy etykietę wysyłkową dla kuriera – do tego również używamy kartek z nieudanych lub nieaktualnych wydruków. Full zero waste! Nie stosujemy czarnej folii stretchowej. Zaklejamy paczkę papierową taśmą, przewiązujemy konopnym sznurkiem … i gotowe! Teraz czekamy na kuriera i paczka rusza w drogę