Rekordowo ciepły luty narobił nam problemów
Nazwa miesiąca „luty” pochodzi od siarczystych mrozów, które kiedyś często nawiedzały Polskę w tym okresie. Tymczasem tegoroczny luty okazał się być najcieplejszy w historii pomiarów w naszym kraju. Średnia temperatura powietrza była aż o 6,6 stopnia wyższa od średniej wieloletniej. Oznacza to, że temperatury w tym miesiącu bardziej przypominały bardzo ciepły marzec albo chłodny kwiecień! Naukowcy nie mają wątpliwości, że rekord ten padł ze względu na globalny kryzys klimatyczny spowodowany działalnością człowieka.
Takie temperatury, choć cieszą niektórych zmarzlaków, to nic dobrego dla przyrody i rolnictwa. Rozregulowują one naturalny cykl biologiczny wielu roślin i zwierząt. Ekstremalnie ciepły luty spowodował na przykład masowe przedwczesne namnażanie się owadów, takich jak mszyce, które powodują szkody w rolnictwie. Ponadto rośnie ryzyko susz i gwałtownych opadów, co pomimo stosowania nawozów i zaawansowanej techniki sprawia, że płody rolne będą w najbliższych latach coraz droższe i możemy liczyć się z niedoborami.